Szybka wysyłka!
Smaki i składniki8 min czytania

Cappuccino & Matcha
– jak powstał bestseller COOL'EK?

Oficjalnie Cappuccino & Matcha. Dla klientów - „kapuczina”. Poznaj historię autorskiego eksperymentu, który stał się bestsellerem COOL'EK. W środku prażony orzech laskowy, wokół dwie czekolady, a za całą kompozycją poszukiwanie właściwego balansu kawy i matchy.

Katarzyna Wrzesińska

Artystka czekoladnik

Udostępnij
CAPPUCCINO & MATCHA - bestseller COOL'EK, który klienci nazywają „kapucziną”

Oficjalnie: CAPPUCCINO & MATCHA. Dla klientów - „kapuczina”

Ten smak zaczął się od autorskiego eksperymentu, a dziś jest bestsellerem COOL'EK otulonych czekoladą. Co sprawiło, że kawa i matcha odnalazły się w jednej kompozycji? Zapraszam za kulisy - od prażonego orzecha laskowego po ostatnią, zieloną posypkę.

Niektóre połączenia wydają się oczywiste. Inne trzeba najpierw sobie wyobrazić, później sprawdzić, a następnie cierpliwie dopracować. CAPPUCCINO & MATCHA należało do tej drugiej grupy.

Pomysł był mój. Chciałam połączyć kawowy charakter cappuccino z wyrazistością matchy i sprawdzić, czy uda się stworzyć z nich spójną czekoladową całość. Nie zależało mi jednak na smaku kawowym z ledwie wyczuwalnym herbacianym dodatkiem. Ani na kompozycji, w której matcha przesłoni wszystko inne. Oba smaki miały być rozpoznawalne - i oba miały do siebie pasować.

Wszystko zaczyna się od orzecha laskowego

Choć nazwa kieruje uwagę na kawę i matchę, sercem tej COOL'KI jest prażony orzech laskowy. To od niego zaczynam budowanie kompozycji.

Orzechy prażę sama, do wybranego przeze mnie stopnia uprażenia. Nie traktuję tego jako drobnego etapu przygotowawczego. Orzech ma własny aromat i smak, które pozostają ważne również wtedy, gdy otuli go gruba warstwa czekolady.

Jako technolog żywności zwracam uwagę na to, jak poszczególne składniki wpływają na całość. Jako Artystka Czekoladnik szukam efektu, który daje przyjemność od pierwszego kęsa. W tej recepturze odpowiednio uprażony orzech jest punktem wyjścia dla obu tych perspektyw. Ma być chrupiący, wyrazisty i dobrze odnajdywać się w towarzystwie czekolady, kawy oraz matchy.

Dwie czekolady, różne zadania

Warstwa po warstwie - mleczna czekolada, biała z matchą i zielona posypka

Na orzechu laskowym buduję grubą warstwę mlecznej czekolady. To ona tworzy pełne, czekoladowe tło kompozycji i otula chrupiące wnętrze. Następnie przychodzi czas na białą czekoladę połączoną z proszkiem matcha. Na samym końcu całość trafia do posypki z matchy.

Nie jest to więc tylko zielone wykończenie. Matcha pojawia się zarówno w zewnętrznej warstwie czekolady, jak i na powierzchni COOL'KI. Jest częścią receptury, a nie wyłącznie ozdobą.

Każdy z tych elementów ma swoje zadanie: prażony orzech wnosi chrupkość i orzechowy charakter, mleczna czekolada daje pełnię, a biała czekolada z matchą oraz herbaciana posypka dopełniają całość. To mała forma, ale sporo dzieje się w środku.

Największe wyzwanie? Balans kawy i matchy

Najwięcej uwagi podczas opracowywania smaku poświęciłam właściwemu balansowi między kawą a matchą. Chciałam, żeby żadnej z nich nie trzeba było się doszukiwać.

Przy takiej kompozycji nie wystarczy ocenić, czy składniki smakują dobrze osobno. Ważniejsze jest to, co dzieje się po ich połączeniu z czekoladą i orzechem. Czy kawa pozostaje wyczuwalna? Czy matcha zachowuje swój charakter? Czy słodycz łączy całość, zamiast przykrywać pozostałe nuty?

Właśnie na tych pytaniach skupiałam się podczas prób. Celem nie było uzyskanie jak największej intensywności, lecz takich proporcji, przy których oba smaki mają swoje miejsce. Udana receptura nie musi mówić najgłośniej - powinna mówić wyraźnie. W CAPPUCCINO & MATCHA chciałam usłyszeć zarówno kawę, jak i herbatę - bez konieczności wybierania między nimi.

Eksperyment, który klienci nazwali po swojemu

Autorski pomysł i dopracowana receptura to jedno. Reakcja osób, które próbują gotowego produktu, to zupełnie inny moment.

Klienci przyjęli CAPPUCCINO & MATCHA znakomicie. Połączenie, które zaczęło się jako eksperyment, stało się bestsellerem COOL'EK. A przy okazji dostało własne, pieszczotliwe imię: „kapuczina”.

Bardzo lubię tę nazwę. Jest swobodna, ciepła i pokazuje, że ten smak przestał być tylko moją recepturą. Stał się czyimś ulubionym wyborem. Na etykiecie pozostaje CAPPUCCINO & MATCHA. Ale jeśli powiesz „kapuczina”, będę wiedziała, o co chodzi.

Czy „kapuczina” będzie Twoim smakiem?

Jeśli lubisz kawowe słodycze, desery z matchą i prażone orzechy laskowe, masz kilka dobrych powodów, żeby jej spróbować. To również propozycja dla osób, które w czekoladzie szukają czegoś poza samą słodyczą.

Orzechowe wnętrze, dwie czekolady i zestawienie kawy z herbatą pozwalają zwrócić uwagę na różne elementy tej samej kompozycji. Podczas degustacji daj sobie chwilę. Najpierw zauważ matchę na powierzchni, później spróbuj całości razem z orzechem. Sprawdź, jak odbierasz kawowe i herbaciane nuty w towarzystwie czekolady.

Nie musisz opisywać smaku jak zawodowy degustator. Najważniejsza odpowiedź jest znacznie prostsza: czy masz ochotę na kolejną?

Od mojego eksperymentu do Twojego faworyta

Historia CAPPUCCINO & MATCHA dobrze pokazuje, co najbardziej lubię w tworzeniu COOL'EK: możliwość przełożenia własnego pomysłu na smak, który sprawia przyjemność innym. Tutaj wszystko zaczęło się od nieoczywistego połączenia. Później przyszły dobór proporcji, samodzielne prażenie orzechów i dopracowanie czekoladowych warstw. Ostatni rozdział dopisali klienci - wybierając ten smak i nazywając go „kapucziną”.

Poznaj CAPPUCCINO & MATCHA w sklepie COOL'EK i sprawdź, czy zostanie również Twoim faworytem. A jeśli masz ochotę na dalsze odkrycia, zajrzyj do przewodnika po dziesięciu smakach.

Szukasz autorskiego upominku dla firmy? Zapraszam również do rozmowy o personalizacji - od opakowania po indywidualne kompozycje smakowe. Kolejna ciekawa historia może zacząć się od Twojej marki.

Katarzyna Wrzesińska - technolog żywności, Artystka Czekoladnik i twórczyni COOL'EK OTULONYCH CZEKOLADĄ.

COOL'KI
Autorka

Katarzyna Wrzesińska

Prowadzi pracownię w Łodzi i testuje każdą recepturę, zanim trafi do słoika.